Wirtualny duet z Sinatrą

Są takie marzenia, które przez lata pozostają gdzieś z tyłu głowy i nie domagają się spełnienia. Dlaczego? Bo wiesz, że są niemożliwe do spełnienia po prostu. Ale czasami mogą spełnić się CZĘŚĆIOWO :)


Pomysł, wyobrażnia i trochę pracy = nagranie wirtualnego duetu z Frankiem Sinatrą. 

Najwięcej czasu pochłonęła jednak rzecz, której być może na pierwszy rzut ucha w ogóle nie słychać - miksowanie wokalu. Chciałam, żeby mój głos nie brzmiał jak współczesne nagranie wklejone do starego podkładu. Żeby mój wokal nie wyróżniał się od głosu Sinatry i żeby nie było słychać wyraźnej granicy między „wtedy” i „teraz”. Chciałam, aby nasze głosy spotkały się gdzieś pośrodku i stworzyły iluzję, że naprawdę śpiewamy tę piosenkę razem. Musiałam więc trochę „cofnąć głos w czasie”. Dłubałam, szukałam odpowiedniej barwy, pogłosu, efektu i tego charakterystycznego vintage'owego charakteru.

Po kilku godzinach odsłuchiwania siebie na słuchawkach na zmianę z Sinatrą, nie wiedziałam już co jest pięć. Musiałam zrobić przerwę na 1 dzień. Gdy słuch odsapnął, a mózg wyszedł z tej mantry, mogłam na świeżo ocenić, czy się udało, czy nie. I chyba się udało. Choć ciężko mi tak naprawdę obiektywnie ocenić, ponieważ najtrudniej miksuje się swój własny głos. Bo gdy słyszę siebie, to zawsze coś mi nie pasuje i ciężko mi oddzielić się od analizowania swojego głosu by traktować go jak kolejną ścieżkę audio. Ale nabieram wprawy.

Dziś jest 12 grudnia i dziś, Sinatra obchodziłby swoje urodziny. Z tej okazji dzielę się z Wami piosenką "Oh! Look at me now", która urzekła mnie już bardzo dawno temu, ale... nigdy nie miałam okazji jej nigdzie wykonać, bo jest mało popularna i nie przebija się przez znane na przykład "Fly me to the moon".
 
Grudzień w ogóle jest dla mnie miesiącem, kiedy w moim domu słychać tylko Sinatrę. Jego muzyka, o czym by nie śpiewał, pasuje mi do aury świąt. Dziś nie śpiewa (nie śpiewamy!) o świętach, reniferach i prezentach, ale o miłości. O miłości, o byciu kochankami i o tym jak można się zaskoczyć, gdy się człowiek zakocha.

Zakochujcie się. Ile wlezie!

No i zapraszam do słuchania!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz